Biznes w Kraju Kwitnącej Wiśni

Podobnie jak w przypadku krajów arabskich, Japonia jest oddalona od Polski nie tylko geograficznie, ale także kulturowo. Współpracując z przedsiębiorcami z Kraju Kwitnącej Wiśni powinniśmy zwrócić większą uwagę na różnice kulturowe i przed wyjazdem do Azji lub przyjęciem japońskiego gościa przyswoić sobie najważniejsze fakty dotyczące biznesowego savoir-vivre.

Na spotkaniu z Japończykami, już powitanie może przysporzyć nam wielu problemów. Japoński zwyczaj mówi o ukłonie, który należy odwzajemnić. Jego głębokość musi być co najmniej taka sama, jak głębokość ukłonu naszego rozmówcy. Czy jednak powielanie takiego zachowania zostanie dobrze odebrane? Jest to niewątpliwie sytuacja, w której wielu Europejczyków popełnia faux-pas. Niestety, ukłon ukłonowi nie równy, więc gość z Zachodu szybko może pogubić się w zasadach obowiązujących przy powitaniu i pożegnaniu. Najlepszym wyjściem w tej sytuacji jest powielenie tego, co zrobi Japończyk. Jeśli się ukłoni — zróbmy to samo, jeśli tylko lekko skinie głową — odwdzięczmy się tym samym gestem. Możliwe, że nasz partner nie będzie chciał nas wprawiać w zakłopotanie i po prostu poda nam rękę, jednak warto znać podstawowe zasady wymiany grzeczności.

Kolejnym etapem spotkania jest wymiana wizytówek. Chyba w żadnej innej kulturze nie jest ona tak celebrowana jak w Japonii — jest to bardzo ważny moment i tutaj  nie powinniśmy popełnić błędu. Japoński biznesmen wizytówkę wręczy obiema dłońmi, wykonując przy tym lekki ukłon. My powinniśmy przyjąć kartę w taki sam sposób. Następnie wypada zatrzymać na niej wzrok i szybko przestudiować nazwisko, nazwę firmy i stanowisko — nawet jeśli wcześniej posiadaliśmy już te informacje. Dopiero potem można schować wizytówkę do portfela lub wizytownika. Na pewno nie można wkładać jej do kieszeni, bo może zostać to uznane za lekceważące.

Robiąc interesy z japońskim przedsiębiorcą przygotujmy się na wiele spotkań. Cenią je dużo bardziej niż kontakt telefoniczny czy mailowy, dlatego każdy szczegół może być omawiany osobiście. Można spodziewać się wielu zebrań, na których nie podjęte zostaną żadne decyzje, a które mają służyć wyłącznie budowaniu relacji między partnerami.

Już przy pierwszym kontakcie Japończycy będą oczekiwać kompletnej dokumentacji, prognoz finansowych, sprawozdań i statystyk. Nie zdziwmy się, jeśli przyniosą ze sobą kilkaset stron dokumentów. Sam proces decyzyjny jest bardzo długi. Nie próbujmy go przyspieszać, ponieważ może to być odebrane jako zniewaga. Ogromnym plusem takiego czasochłonnego przygotowania jest to, że sam projekt jest już później wdrażany o wiele szybciej niż na Zachodzie. Podobnie jak przypadku Niemców, prawdopodobnie nigdy nie usłyszymy odmowy wprost. Japończycy odrzucają propozycje w zawoalowany sposób, mówiąc że się zastanowią lub że chcieliby przełożyć realizację przedsięwzięcia na przyszłość.

Powściągliwość Japończyków i ich zamiłowanie do przestrzegania zasad i hierarchii może być dla Polaka trudna w odbiorze. Polacy na pewno są bardziej temperamentni, podczas gdy mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni za wszelką cenę starają się być grzeczni, mili i nie urazić rozmówcy. Zwyczaje
i nawet najmniejsze gesty są ogromnie dla nich ważne, dlatego tak bardzo istotne jest odpowiednie przygotowanie do rozmów z japońskimi kontrahentami.

 

 

Powiązane wpisy

Summa Linguae korzysta z plików cookie dla lepszego rozumienia sposobu korzystania ze strony internetowej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na politykę cookies.

Więcej