Praca zdalna w przyszłości

Obecna sytuacja, choć niełatwa, przed wieloma przedsiębiorcami otworzyła nowe możliwości i skierowała ich uwagę na zupełnie inne tory. Niezliczone firmy przez ostatnie miesiące pracowały w dzień i w nocy, aby przenieść swoją działalność do sieci bez uszczerbku dla efektywności pracowników. Jakie są socjalne i ekonomiczne konsekwencje tego nieoczekiwanego zwrotu wydarzeń?

Przeniesienie działalności do sieci wiąże się z dużym wysiłkiem i nierzadko nakładami finansowymi, jakie generuje stworzenie infrastruktury o odpowiedniej przepustowości i wydajności. Taki transfer aktywności wydaje się być jedyną szansą na przetrwanie w przypadku przedsiębiorstw, które nie mogą pozwolić sobie na zapewnienie pracownikom środowiska pracy zgodnego z rządowymi wymaganiami. Jednak czy faktycznie nie ma innych wariantów?

Innowacyjność i efektywność

Czas pandemii i społecznego dystansowania zmusił wiele biznesów do poszukiwania innowacyjnych rozwiązań w zakresie pracy zdalnej. I choć zmiana trybu działalności, która nastąpiła właściwie z dnia na dzień, z początku wywoływała obawy i wątpliwości, po czasie okazała się ogromną szansą na rozwój działalności. Jedną z niewątpliwych korzyści, jakie płyną z pracy zdalnej, jest większa efektywność pracowników. Przed wybuchem pandemii przedsiębiorcy, którzy nie pozwalali pracownikom na pracę z domu, argumentowali swoje stanowisko troską o wydajność podwładnych oraz brakiem odpowiedniego zaplecza technicznego. Jednak praktyka ostatnich miesięcy jasno pokazała, że większość osób jest w stanie efektywnie wykonywać swoje zadania bez przełożonego w zasięgu wzroku – według sondażu przeprowadzonego pod koniec marca przez InsightOut Lab ponad połowa respondentów na pytanie o to, czy pracując z domu można być efektywnym, odpowiedziała że pracuje tak samo lub bardziej efektywnie, niż przy pracy stacjonarnej.

Czas to pieniądz

Za wzrost efektywności pracowników odpowiadają dwa czynniki. Przede wszystkim praca w domu pozwala oszczędzić czas poświęcany do tej pory na dojazd do biura i wykorzystać go w celach zawodowych lub po prostu na odpoczynek. A wypoczęty i zadowolony podwładny, który zamiast stania w godzinnym korku, przywitał dzień filiżanką ulubionej kawy, to większa wydajność i kreatywność, a więc i zysk dla pracodawcy. Każdy, kto pracuje w ramach struktury korporacyjnej, wie, jak uciążliwe mogą być ciągłe spotkania, na których obecność, choć obowiązkowa, często niewiele konstruktywnego wnosi do realizowanych projektów. Kalendarz większości pracowników pęka od nich w szwach, a piętrzące się zadania wymagają pracy po godzinach. Zdalny tryb realizowania obowiązków pracowniczych wprowadza w tej dziedzinie małą rewolucję, umożliwiając pracownikom wykonywanie niektórych zadań podczas uczestniczenia w konferencjach i wydarzeniach, na których pozostają biernymi słuchaczami. Pozwala to oszczędzić sporo czasu i frustracji wiążącej się z pracą po godzinach, a w przypadku pracodawcy – oszczędzić pokaźną sumę pieniędzy.

Outsourcing i nowe perspektywy

Ale co jeśli oszczędności wynikające z podniesienia wydajności pracowników nie wystarczą? Prawdopodobnie wielu pracodawców zmuszonych będzie ciąć koszty, optymalizować kadry i podzlecić część zadań podmiotom zewnętrznym. Może stać się tak na przykład w przypadku zatrudnianych przez duże firmy tłumaczy wewnętrznych odpowiedzialnych za tłumaczenie pisemne oraz ustne podczas spotkań biznesowych. Jednak w dobie izolacji spotkania albo się nie odbywają albo ich liczba jest bardzo ograniczona, co stawia pod znakiem zapytania konieczność zatrudniania tłumacza na cały etat. Dla biur tłumaczeń stanowi to szansę na pozyskanie nowych klientów. Jednak również sektor usług językowych boryka się z dużymi problemami. Przedsiębiorcy, którzy przed wybuchem pandemii korzystali z usług lokalnych agencji tłumaczeniowych, w poszukiwaniu niższych kosztów zwrócili się w stronę naszych wschodnich sąsiadów, Rosji, Ukrainy, Białorusi, Kazachstanu. Biura tłumaczeniowe w tych krajach oferują stawki nawet dwukrotnie niższe od rodzimych agencji. Warto jednak pamiętać, że dla wielu zachodnich krajów to właśnie polski rynek usług językowych jest bardzo atrakcyjny cenowo, a przy tym oferuje również łatwiejsze rozliczenie w przypadku państw należących do wspólnoty.

Mimo wielu trudności i powagi sytuacji, ogólnoświatowa kwarantanna przyniosła biznesowi także wiele korzyści, wymuszając zmianę podejścia do prowadzenia działalności i wzrost innowacyjności. Jedną ze strategii przetrwania jest podzlecenie części zadań podmiotom zewnętrznym i przeorganizowanie struktury kadrowej firmy. Choć nie wróży to dobrze pracownikom ani rodzimej gospodarce, na dłuższą metę może okazać się jedynym środkiem ratunku.

 

Źródła:

https://innpoland.pl/159125,efektywnosc-pracy-z-domu-badanie-potwierdza-ze-praca-zdalna-jest-wydajna#

https://audycje.tokfm.pl/podcast/80491,Praca-zdalna-plusy-minusy-i-praktyczne-rady-Rozmawiamy-ze-specjalistka

https://www.mondo.com/remote-work-future-of-tech/

Powiązane wpisy

Summa Linguae korzysta z plików cookie dla lepszego rozumienia sposobu korzystania ze strony internetowej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na politykę cookies.

Więcej