Angielska wieża Babel

Mówisz po angielsku, czyli…? Na to pytanie wbrew pozorom nie łatwo jest znaleźć odpowiedź. Szacuje się, że na terenie Wielkiej Brytanii, oprócz czterech głównych, występuje około pięćdziesięciu pomniejszych dialektów. Dochodzą do tego odmiany tego języka używane na całym świecie: od Nowej Zelandii, przez RPA aż po USA. Istnieje duża szansa, że nawet jeśli posługujesz się standaryzowanym językiem (np. American General lub Standard English) na wysokim poziomie, nie dogadasz się z każdym natywnym użytkownikiem angielskiego.

Język angielski nigdy nie należał do narzeczy statycznych. Rozwijał się dynamicznie pod wpływem kolejnych najeźdźców (Wikingów, Rzymian, Normanów) oraz migracji ludności z i na Wyspy Brytyjskie. Wczesny język nowoangielski pojawił się około XV wieku — to w nim tworzył Szekspir i to jego wariantem posługujemy się dzisiaj. Dał on początek wielu odmianom i dialektom, które dla Was opisujemy.

Jakie dialekty spotykamy w dzisiejszym brytyjskim angielskim?

W języku staroangielskim wyróżniano dwa dialekty: kentyjski i zachodniosaski. Jeśli chodzi o te używane obecnie, przyjmuje się występowanie czterech głównych dialektów: cockney, geordie, llanito i scouse. Trzeba jednak pamiętać, że są to najbardziej powszechnie używane gwary. Oprócz nich, językoznawcy dzielą Wielką Brytanię na 12 regionów, na terenie których, występuje około pięćdziesięciu pomniejszych dialektów.

Cockney

W szesnastowiecznym Londynie wykształciła się gwara nazywana obecnie cockney. Chociaż w swoich początkach była używana raczej przez przedstawicieli niższych warstw społecznych, dziś jest szeroko rozpowszechniona wśród mieszkańców stolicy Wielkiej Brytanii.

Skąd możemy wiedzieć, że ktoś mówi w cockney? Charakterystyczną cechą tego dialektu jest nieme „h”. Słowo takie jak half będzie wymawiana jak „alf”. Co więcej, zaimek my zamieniony zostaje z me. W cockney raczej nie usłyszymy przeczenia w formie don’t/doesn’t — ain’t używane jest bowiem o wiele częściej.

Najciekawszym zjawiskiem w cockney jest cockney rhyme slang. Polega on na zastąpieniu pewnych wyrazów, rymami do słów kojarzonych z tymi właśnie słowami. Brzmi skomplikowanie i tak naprawdę, dla osoby niezaznajomionej z tym dialektem, skomplikowane jest. Najpopularniejszy przykład, obrazujący ten fenomen, to zdanie zachwalające urodę kobiecych nóg — zamiast She has very nice legs, cockney (ponieważ słowo to oznacza nie tylko dialekt, ale też osobę posługującą się nim) powie: She has very nice bacons. Zastanawiacie się, jak można przejść od nóg do bekonu? Otóż zgodnie z zasadami cockney rhyme slang, legs rymują się z eggs (jajka), a te kojarzą się właśnie z bekonem.

Geordie

Geordie jest językowym fenomenem, ukształtowanym na początku XX wieku. Części z Was, geordie pewnie kojarzy się z popularnym programem MTV Geordie Shore, przedstawiającym imprezowe życie grupy młodych ludzi z Newcastle. Poniekąd skojarzenia te są słuszne. Geordie to określenie dialektu pochodzącego właśnie z Newcastle i osób, które się nim posługują. Co ciekawe, jedna z brytyjskich gazet przeprowadziła badania wśród swoich czytelników, których wynikiem było ogłoszenie geordie najatrakcyjniejszym akcentem w języku angielskim.

Całkiem prawdopodobne, że dialekt ten wygrałby także konkurs na najtrudniejszy do zrozumienia. Na pierwszy rzut… ucha, wymowa angielskiego z Newcastle może być dużym szokiem dla laika: house brzmi bardziej jak hoose, a końcówki -ow i ­-ar przybierają formę prostego „a”. Akcent geordie, chociaż coraz częściej używany w mediach, jeszcze do niedawna mógł być dużym problemem dla jego użytkowników — piosenkarka Cheryl Crow straciła pracę jako juror amerykańskiego programu X-Factor, ponieważ publiczność nie mogła jej zrozumieć.

Llanito

Llanito to dialekt używany przez mieszkańców Gibraltaru. Najbardziej charakterystyczną dla niego cechą, jest duża liczba zapożyczeń z hiszpańskiego, a konkretnie — z jego andaluzyjskiej odmiany. Oprócz wpływów hiszpańskich, można w nim odnaleźć słowa o korzeniach hebrajskich, arabskich, portugalskich a nawet maltańskich.

Sami Gibraltarczycy nie mogą zdecydować się, czy llanito to jeszcze dialekt, czy już język. Podkreślają jednak, że w przypadku nietypowej sytuacji geopolitycznej, w jakiej znajduje się Gibraltar, llanito odgrywa bardzo ważną rolę jako źródło tożsamości kulturowej mieszkańców tego zamorskiego terytorium Wielkiej Brytanii. Tym, którzy chcieliby lepiej poznać historię Gibraltaru oraz samego dialektu llanito, polecamy film dokumentalny pt. „People of the rock: The Llanitos of Gibraltar”.

Scouse

Ostatni z opisywanych dialektów — scouse — wywodzi się z Liverpoolu. Scouser to z kolei potoczne określenie mieszkańca tego miasta. Oprócz charakterystycznego akcentu, scouse wyróżnia się także słownictwem, które może być zaskakujące dla laików. Przykład? Mówiąc boss, mieszkaniec Liverpoolu nie ma na myśli szefa, a chce jedynie podkreślić dobrą cechę danego przedmiotu lub osoby. Boss to inaczej „super”, „dobry”. Dodając słowo dead, wzmacniamy przekaz – dead boss meal będzie więc oznaczało bardzo dobry posiłek, a mówiąc I’m dead hungry, zakomunikujemy, że jesteśmy naprawdę głodni. Jeszcze jedna kulinarna ciekawostka: jedzenie w mieście Beatlesów to po prostu butty.

 

Powiązane wpisy

Summa Linguae korzysta z plików cookie dla lepszego rozumienia sposobu korzystania ze strony internetowej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na politykę cookies.

Więcej