Jak Voldemort stał się Elvisem, czyli o tłumaczeniach literackich

Ostatnia aktualizacja: 22 kwietnia, 2016

Międzynarodowy Dzień Książki przypada na 23 kwietnia. To w ten dzień obchodzimy rocznicę śmierci dwóch wielkich pisarzy — Williama Shakespeare’a i Miguela de Cervantesa. Co więcej, na rok 2016 przypada okrągła, czterechsetna rocznica ich śmierci (obaj zmarli 23 kwietnia 1616 roku).

Z tej okazji, przygotowaliśmy dla Was kilka interesujących faktów na temat literatury i jej przekładu.

Kolejne pozycje na liście najczęściej tłumaczonych książek to publikacja wydana przez Świadków Jehowy – Listen to God and Live Forever (ponad 640 języków), „Powszechna Deklaracja Praw Człowieka” (462 języki), „Pinokio” (240 języków) i „Mały Książę” (253 języki).

Przygody czarodzieja także stanowiły nie lada wyzwanie dla tłumaczy. Bardzo duża liczba słów została  wymyślonych przez J.K Rowling na potrzeby książki, co więcej, autorka często wykorzystywała w nazewnictwie grę słów, która miała sens jedynie w języku angielskim.

Przykładem najlepiej obrazującym trudności, jakie mogli napotkać tłumacze tej powieści, jest scena, kiedy Lord Voldemort ujawnia swoją tożsamość młodemu czarodziejowi – zdanie  I am Lord Voldemort (Jestem Lordem Voldemortem) jest anagramem jego prawdziwego imienia – Tom Marvolo Riddle. Sytuacja komplikuje się, jeśli powyższe zdanie przetłumaczymy na inny język. Francuzi poradzili sobie z tym problemem, zmieniając imię Voldemorta. W tamtejszej wersji powieści, czarnoksiężnik nazywa się Tom Elvis Judesor, co po przestawieniu liter układa się we francuskie Je suis Lord Voldemort.

„Dobry przekład jest czymś cennym i rzadkim, zostaje w historii języka i wpływa na język nie mniej, czasem nawet więcej niż utwory mające prawo pierworództwa” Czesław Miłosz

Powiązane wpisy

Summa Linguae korzysta z plików cookie dla lepszego rozumienia sposobu korzystania ze strony internetowej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na politykę cookies.

Więcej