„Nigdy nie zrozumiesz jednego języka, jeśli nie nauczysz się przynajmniej dwóch” – o dwujęzyczności z naukowego punktu widzenia

Przez ostatnie 20 lat nauczyliśmy się wiele na temat dwujęzyczności i jej wpływu na ludzki mózg. Nigdy wcześniej nie było prowadzonych aż tyle badań, a wyniki nie były tak jednoznaczne. Testy na osobach dwu- lub wielojęzycznych przeprowadzane są obecnie nie tylko przez lingwistów, ale tez antropologów, neurologów, psychologów czy behawiorystów.

Wyniki wszystkich prowadzonych badań na temat dwujęzyczności są dość podobne, choć na ogół dotyczą różnych sfer życia lub działania mózgu. Jak mówi profesor Gigi Luk z Harvard Graduate of School Education, dwujęzyczność jest czymś, co kształtuje nas na całe życie, dlatego tak wiele szkół decyduje się obecnie na prowadzenie edukacji w dwóch językach już od wczesnych lat.

Jednak zanim zaczniemy wymieniać zalety bycia dwujęzycznym, ustalmy o czym w ogóle mówimy. Termin „wielojęzyczność” lub „dwujęzyczność” niestety nie jest jednoznaczny. Różni naukowcy w swoich badaniach także różnie ją definiują, dodatkowo istnieje także kilka rodzajów wielojęzyczności. Na potrzeby artykułu przyjmujemy, że za osoby dwujęzyczne uznajemy te, które od urodzenia mają styczność z dwoma lub wieloma językami oraz te, które uczą się ich w późniejszym czasie.

Podzielna uwaga

Zdolność mówienia w dwóch językach sprowadza się tak naprawdę do zdolności nie mówienia w jednym z nich w danym momencie. Ma to związek z lepiej rozwiniętym procesem hamowania (inhibition), czyli umiejętnością powstrzymania się od wykonywania danej czynności w systemie pamięci proceduralnej. Proces ten jest lepiej rozwinięty u osób wielojęzycznych, co wpływa także lepszą podzielność uwagi.
Według naukowców, ta cecha odnosi się do grupy osób wielojęzycznych od urodzenia. Ciągle jednak nie wiemy czy nauka drugiego języka w późniejszym czasie ma taki sam wpływ.

Praca mózgu

Podzielność uwagi to tylko jedna z wielu zdolności poznawczych, które są lepiej rozwinięte u osób wielojęzycznych. Zaliczają się także do nich percepcja, pamięć czy kontrola poznawcza. Dzięki wielojęzyczności, możemy lepiej kontrolować procesy wykonawcze mózgu, które ogólnie rzecz ujmując odpowiadają za takie czynności jak myślenie wielopoziomowe, utrzymywanie uwagi oraz wielozadaniowość. Osoby wielojęzyczne rzadziej się rozpraszają i umieją się skupić na kilku czynnościach na raz (lub poświęcić jednej czynności więcej uwagi niż drugiej).
Co więcej, utrzymywanie wysokiej aktywności mózgu poprzez „przełączanie się” między językami, lub po prostu ich naukę, może opóźnić symptomy starzenia się tego organu. Mówimy tutaj o poważnych schorzeniach takich jak demencja czy inne zaburzenia procesów poznawczych. Badania wskazują, że choroba Alzheimera postępowała wolniej i miała mniejszy wpływ na pacjentów wielojęzycznych niż na tych, posługujących się tylko jednym językiem. Co więcej, objawy starczej demencji u osób wielojęzycznych pojawiają się nawet 5 lat później w porównaniu do osób jednojęzycznych. Odnosi się to do osób, uczących się języków na każdym etapie życia. Nauka języków działa na mózg podobnie jak ćwiczenia fizyczne na nasze ciało — dzięki niej jest po prostu zdrowszy i szybciej się regeneruje.

Empatia

Dzieci wychowywane w środowisku wielojęzycznym szybko muszą nauczyć się jakiego języka używać w danej sytuacji czy w trakcie rozmowy z daną osobą. Badania wskazują, że takie dzieci już w wieku 3 lat prześcigają swoich rówieśników w myśleniu perspektywicznym oraz w wyciąganiu wniosków na temat stanu umysłu innych ludzi. Są to elementy kluczowe dla rozwoju emocjonalnego ludzi, co przekłada się na większy poziom empatii u dzieci wielojęzycznych.

Tolerancja, różnorodność, adaptacja

Teoria o zmianie osobowości pod wpływem języka została zbadana już w 1968 roku przez socjolingwistkę Susan Ervin, która sama władała dwoma językami. Już wtedy zostały zauważone przez nią duże zmiany w użytej przez badanych terminologii (zostali oni poproszeni o uzupełnienie kilku zdań w dwóch językach) oraz intencji i wymowy zdań, które powstały w wyniku badania. Wg Ervin, wynika to z różnic kulturowych które są nieodłącznie powiązane z językiem. Bardziej aktualne badania (np. z 2003 roku przeprowadzone przez Jean-Marca Dewaele oraz Anetę Pavlenko) potwierdzają tą teorię.

Takie zmiany w osobowości są z kolei skorelowane z większą tolerancją oraz bardziej rozwiniętą zdolnością do adaptacji do zmian.

Czy istnieją jakieś wady?

Jeszcze na początku XX wieku podejrzewano, że wielojęzyczność może źle odbijać się na rozwoju mowy czy nawet poziomie IQ — te teorie zostały obalone.

Jednak niektóre badania wskazują na mniejszy zasób słownictwa u osób wielojęzycznych oraz na fakt, że ich zdolności werbalne są na nieco niższym poziomie. Częściej (w porównaniu do osób jednojęzycznych) zdarza im się także sytuacja, w której nie mogą znaleźć odpowiedniego słowa do opisania danej sytuacji czy problemu.

Podsumowując, nawet jeśli nie urodziliśmy się w rodzinie wielojęzycznej, warto uczyć się języków. To przede wszystkim świetne ćwiczenie dla mózgu, spowalniające procesy starzenia się tego organu oraz dobra zabawa — w trakcie nauki nowego języka poznajemy także kulturę danego regionu, jego historię, kuchnie i obyczaje. Bo jak powiedziała Rita Mae Bown — „Język jest jak mapa samochodowa kultury danego kraju. Powie ci skąd przyszli jego mieszkańcy i dokąd zmierzają”.

Powiązane wpisy

Summa Linguae korzysta z plików cookie dla lepszego rozumienia sposobu korzystania ze strony internetowej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na politykę cookies.

Więcej