Wielojęzyczna polityka redakcyjna bloga firmowego. Dlaczego jest istotna?

Każde medium, a w szczególności medium własne, jakim jest firmowy blog, powinno mieć własną politykę redakcyjną. W przypadku wielojęzycznych treści nie jest to jednak takie proste. O czym należy pamiętać i dlaczego polityka redakcyjna bloga firmowego jest niezbędna?

Każda szanująca się gazeta papierowa, czy też portal internetowy, bardzo dobrze znają swoich czytelników. Dzięki statystykom wiemy z dużą dokładnością kto nas odwiedza, czego szuka na stronie, jesteśmy też w stanie określić, które treści najbardziej przyciągają uwagę użytkownika. To, co kiedyś zlecano do analizy ośrodkom badawczym, robi teraz właściwie każdy specjalista opiekujący się blogiem.  

Choć polityka redakcyjna wydaje się być pojęciem z pozoru przestarzałym i kojarzącym się jedynie z tradycyjnymi mediami, to tego typu dokument powinna mieć każda firma, czy też korporacja, która poważnie podchodzi do rozwoju kanałów własnych.

W polityce redakcyjnej bloga firmowego znajdują się informacje dotyczące:

Tak skonstruowany dokument pozwala na szybkie wdrożenie nowego pracownika do obsługi bloga, czy też przekazanie wytycznym osobom, które dorywczo piszą dla nas artykuły. Bez względu na to, jaki będzie skład redakcji, dzięki polityce redakcyjnej bloga, uda nam się utrzymać medium na dobrym poziomie, pomimo rotacji i zmian kadrowych. Wypracowane zasady nie zginą tym samym w odmętach skrzynki odbiorczej pracowników, tylko będą dokumentem pierwszego wyboru podczas jakiejkolwiek pracy nad treściami blogowymi.

polityka redakcyjna

Wielojęzyczna polityka redakcyjna

Jednym z największych błędów jest bezrefleksyjne tłumaczenie polityki redakcyjnej bloga na inne języki oraz realizowanie analogicznych działań, jak w głównym wydaniu językowym bloga.  Być może na rynku belgijskim, czy też nordyckim, będziemy poruszać zupełnie inne tematy niż na angielskim, inaczej też będą wyglądać nasze modelowe persony.

Kontekst kulturowy jest bardzo istotny także w przypadku konstruowania polityki redakcyjnej bloga, a pomijanie go spowoduje, że nasza inwestycja się nie zwróci. Treści nie będą odpowiadać na zapytania grupy docelowej, ton komunikacji nie będzie adekwatny do faktycznych odbiorców. Tylko dopasowane do danej grupy odbiorców treści mają szansę zaistnieć w organicznych wynikach wyszukiwania i mediach społecznościowych. W marketingu dąży się do ścisłej personalizacji komunikacji i dotarcia z adekwatnymi treściami do zróżnicowanych grup docelowych.

Kształt wielojęzycznej polityki redakcyjnej bloga powinien wynikać ze strategii content marketingowej. Dopiero ostatnim etapem jest przetłumaczenie jej na docelowy język. Jeśli nasz blog posiada cztery wersje językowe, to każda z nich powinna posiadać odrębny dokument z wytycznymi dla osób piszących teksty. Tylko w ten sposób uda nam się osiągnąć z pozoru wiele rozproszonych celów, na każdym z rynków docelowych.

Powiązane wpisy

Summa Linguae korzysta z plików cookie dla lepszego rozumienia sposobu korzystania ze strony internetowej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na politykę cookies.

Więcej