Czy tłumaczenia online są bezpieczne?

Efektywna i sprawna komunikacja jest dla wielu międzynarodowych firm kluczem do sukcesu. Ale jak porozumieć się z obcojęzycznymi kontrahentami, jeśli nie władamy wspólnym językiem? Czy narzędzia do tłumaczenia online to rzeczywiście najlepszy wybór? Jakie zagrożenia niesie ze sobą ich używanie przez firmy?

Nowoczesne technologie dają ogromne możliwości w zakresie komunikacji i przezwyciężania bariery językowej, co może okazać się szczególnie opłacalne dla dużych firm. Jednak rzeczywistość pokazuje, że oprócz oszczędności na tłumaczeniu, tłumaczenia internetowe mogą być ryzykowne. Czego należy się (słusznie) obawiać?

Programy do tłumaczenia online

Obecnie na rynku tłumaczeń internetowych przodują trzy narzędzia. Są to znany od 2006 roku Tłumacz Google, DeepL, które swoją premierę miało w sierpniu 2017 roku oraz Microsoft Translator. Wszystkie rozwiązania pozwalają firmom na czerpanie z mocy sieci neuronowych dostawców i stosunkowo płynne tłumaczenie tekstów o powtarzalnym charakterze, czyli np. prostych instrukcji obsługi, fragmentów umów i kontraktów, wiadomości o ogólnej treści. Narzędzie od Google oferuje tłumaczenie na ponad 100 języków, a jego najciekawszą funkcją jest możliwość tłumaczenia w czasie rzeczywistym stron internetowych bezpośrednio w wyszukiwarce. Rozwiązanie firmy Linguee, czyli DeepL, jednogłośnie uznawane jest w branży za program, który najlepiej radzi sobie z rozpoznawaniem kontekstu i tłumaczeniem idiomów. Oferuje ono możliwość sprawdzenia alternatywnych tłumaczeń dłuższych fragmentów tekstu oraz podpięcia własnego glosariusza. Rozwiązanie w zakresie tłumaczenia maszynowego od Microsoft natomiast oferuje doskonałą i bardzo intuicyjną aplikację mobilną.

Bezpieczeństwo danych – jak je zapewnić?

W 2017 roku norweska firma Statoil znalazła się w sporych kłopotach, gdy okazało się, że jej pracownicy tłumaczyli za pomocą narzędzi online pliki objęte tajemnicą służbową. W tym przypadku udało się zażegnać widmo skandalu, ale nie zawsze ma się tyle szczęścia. Dlatego przed przystąpieniem do tłumaczenia wewnętrznej notatki pracowniczej, wiadomości e-mail zawierającej poufne informacje lub dokumentu firmowego objętego tajemnicą handlową, warto zastanowić, dokąd powędrują nasze treści i w jaki sposób będą później wykorzystywane. Amerykański program Google Translate bez ogródek informuje użytkownika o tym, że wszystkie przetwarzane treści są przechowywane i wykorzystywane przez firmę. Innym podejściem do tematu odznaczają się DeepL i Microsoft – producenci tych narzędzi zapewniają, że ani teksty źródłowe, ani ich tłumaczenia nie są przechowywane i wykorzystywane. Istnieje także możliwość dodatkowego podniesienia poziomu bezpieczeństwa. Wystarczy skorzystać z opcji anonimizacji tekstu, jaką oferuje np. program Adobe Acrobat Pro lub inne narzędzie do anonimizacji dokumentów.

tłumaczenia internetowe

Kontekst i zasada drugiej pary oczu

W tłumaczeniu bardzo wiele zależy od kontekstu. Tłumaczenie maszynowe, nawet to oparte na technologii sieci neuronowej, wciąż radzi sobie w tej sferze gorzej, niż profesjonalny „żywy” tłumacz. Błędnie przetłumaczony tekst, czy to w instrukcji obsługi, czy w służbowej wiadomości, czy w umowie, może doprowadzić firmę do poważnych strat. Dlatego właśnie warto pamiętać o tym, że tłumaczenie maszynowe musi zawsze być dokładnie sprawdzane, najlepiej przez zawodowego lingwistę, który będzie w stanie wychwycić ewentualne błędy i zapobiec w ten sposób katastrofie. Na potwierdzenie tego faktu wystarczy krótka wycieczka po restauracjach. Wiele lokali zamiast zlecić przetłumaczenie swojego menu profesjonalnemu tłumaczowi, korzysta z usług internetowych translatorów, co ma opłakane skutki. Zaczynając od popularnego błędu w zakresie tłumaczenia na angielski „ozora” jako „language” zamiast „tounge”, a kończąc na przekładzie tyleż dosłownym, co pozbawionym sensu – „kurczak w sosie własnym” jako “chicken in her juice”.

tłumaczenia online - bezpieczeństwo

Czy narzędzia do tłumaczenia online faktycznie pomagają firmom przełamywać barierę językową? Bez wątpienia! Czy stanowią rozwiązanie problemów związanych z komunikacją w różnych językach? W pewnym stopniu. Korzystając z tego typu programów zawsze trzeba mieć na uwadze bezpieczeństwo danych i poufnych informacji swojej organizacji i, co za tym idzie, dokładnie sprawdzić politykę prywatności stosowanego narzędzia. Warto także mieć pod ręką osobę, która w razie konieczności sprawdzi poprawność przygotowanego tłumaczenia.

Przeczytaj także: tłumaczenia maszynowe kontra człowiek

Źródła:

https://www.wprost.pl/nauka/10274779/zalety-i-wady-tlumaczen-maszynowych-czy-to-koniec-zawodu-tlumacza.html

https://www.localize.pl/TLUMACZENIA-MASZYNOWE-CZY-TO-BEZPIECZNE-blog-pol-1530533483.html

https://www.atlasobscura.com/articles/why-bad-menu-translations-fails

https://www.microsoft.com/pl-pl/translator/business/notrace/

 

Powiązane wpisy

Summa Linguae korzysta z plików cookie dla lepszego rozumienia sposobu korzystania ze strony internetowej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na politykę cookies.

Więcej