Fałszywi przyjaciele tłumacza

Stare sprawdzone przysłowie mówi, że „najlepszych przyjaciół poznaje się w biedzie”. Jak to powiedzenie odnosi się do zawodu tłumacza?
Nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę, ale z fałszywymi przyjaciółmi spotkał się każdy, kto uczył się jakiegoś języka obcego. Słowa lub wyrażenia, które kryją się pod tym określeniem, przysparzają trudności w nauce szczególnie tym z nas, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z językami obcymi. Największy wpływ mają jednak na pracę tłumaczy, którzy muszą zachować szczególną ostrożność na wypadek wystąpienia takich właśnie wyrażeń w tłumaczonym tekście.

Czym właściwie więc są „fałszywi przyjaciele” tłumacza?

Polski termin „fałszywi przyjaciele tłumacza” jest kalką z francuskiego les faux amis du traducteur — wyrażenia opisującego to zjawisko, wprowadzone do literatury językoznawczej w 1928 roku. Jego autorami są Maxim Koessler i Jules Derecquigny — francuscy badacze języka i autorzy książki o tym samym tytule.

Sam termin „fałszywi przyjaciele tłumacza” odnosi się do słów, pochodzących z dwóch różnych języków, które mają podobną formę (graficzną lub fonetyczną), ale odmienne znaczenie. Skomplikowane? „Fałszywi przyjaciele” wielokrotnie przysparzają problemów zarówno początkującym uczniom języków obcych, jak i doświadczonym tłumaczom. W sytuacjach towarzyskich, niewłaściwe użycie słowa może doprowadzić do wybuchu śmiechu, ewentualnie do momentu niezręcznej ciszy. Natomiast w przypadku tłumaczeń specjalistycznych, taki z pozoru błahy błąd translatorski, może skutkować poważnymi konsekwencjami.

Poniżej, przedstawiamy kilka przykładów fałszywych przyjaciół:
• Polsko-rosyjskie: niedziela – воскресенье ; tydzień – неделю
• Polsko –angielskie: aktualnie – currently ; actually – właściwie
• Polsko-czeskie: czerstwy: oschlý ; čerstvy – świeży

Co ciekawe, fałszywi przyjaciele występują także w obrębie jednego języka, na przykład angielskiego. Słowo suspdener w ustach Amerykanina będzie oznaczać „szelki”, natomiast Brytyjczyka — „pas do pończoch”. Co więcej, fałszywi przyjaciele mogą także mieć wpływ na komunikację niewerbalną. Najczęściej popełnianym błędem przez Polaków, wypoczywających na wczasach na przykład w Bułgarii, jest błędne odczytanie niewerbalnego potwierdzenia lub zaprzeczenia. W kulturze narodu znad Morza Czarnego, kiwanie głową w górę i w dół oznacza „nie”, natomiast ruch z lewej strony na prawą — „tak.

„Fałszywi przyjaciele” a internacjonalizmy

Przyglądając się tej tematyce, należy także wspomnieć o internacjonalizmach, uznawanych przez niektórych badaczy za jeden z powodów powstawania omawianego zjawiska.

Internacjonalizmy to słowa, które w kilku lub nawet kilkunastu językach brzmią bardzo podobnie lub identycznie jak słowo, z którego się wywodzą. W przeciwieństwie do „fałszywych przyjaciół”, mają takie samo znaczenie. Ucząc się języka obcego lub tłumacząc, trzeba pamiętać o tym, aby te dwa pojęcia stawiać w opozycji do siebie i nauczyć się je rozróżniać.

Internacjonalizmy są szczególnie widocznie w obrębie języków z jednej grupy, na przykład romańskiej czy germańskiej. Także wspólna etymologia danego słowa sprzyja ich powstawaniu. Języki europejskie zawierają bardzo dużo słów pochodzenia łacińskiego lub greckiego, które są doskonałymi przykładami internacjonalizmów. Przykład? Polska cywilizacja, niemiecka Zivilisation, hiszpańska civilización i angielska civilization. Jak widać, słowo o etymologii łacińskiej przybrało bardzo podobne formy (graficzne i fonetyczne) w kilku językach, zachowując przy tym pierwotne znaczenie.

O ile internacjonalizmy ułatwiają naukę języków obcych, o tyle „fałszywi przyjaciele” mogą ją bardzo utrudnić. Dla tłumaczy oznacza to potrzebę jeszcze większego skupienia się nad tekstem, a dla osób uczących się — porzucenie standardowego myślenia na temat języków i wyjścia poza schematy.

Powiązane wpisy

Summa Linguae korzysta z plików cookie dla lepszego rozumienia sposobu korzystania ze strony internetowej. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na politykę cookies.

Więcej